Poetycko...
Naszło mnie na zacytowanie wiersza mojej mamy i wujka (czyli mamy brata).
na skraju drogi, stanął pod sosną
młodzieniec przedwcześnie osiwiały
i patrzy i łzy mu w oczach rosną.
Patrzy na ziemi swojej niedolę
a żal mu serce ściska,
wczoraj to wszakże było jego domem,
dziś tylko wspomnienia wyciska.
Jego wioska, dzieciństwa chwile najszczęśliwsze
odeszły w zapomnianą dal,
przyszli spalili co było mu najbliższe
pozostawiając smutek i ten żal.
Nie zobaczy już stareńkiej matki,
nic co ukochał więcej nie zobaczy,
czarny ugór w miejscu jego chatki,
ukląkł pod sosną i płacze, płacze ...
Krystyna Bąkowska
krew czerwona z ust wycieka,
żyłka słodka jak melasa,
jakiż smaczny mózg człowieka.
We krwi czerwonej zanużam dłonie,
zciskam podgardle, zgryzam tchawice,
nos mój w białawej substancji tonie,
z ciała powoli ucieka życie.
Świadom swojej niższości, niepoczytalny,
patrzę jak kona człowiek normalny.
Waldemar Ziołek
Posted on Sat, 30 Oct 2004 20:02 by leeloo (1483 day(s) old) Trackbacks [194]




